2010
O "konkursie" słów "kilka" - OKI 2009/2010
Wybaczcie, że nie dotrzymuję słowa o zamknięciu bloga, ale ta sytuacja sama prosi się o komentarz, a najlepszym chyba na to miejscem którym obecnie "dysponuję" jest joggerowy blog.
Dzisiaj odbył się finał Wielkopolskiego Konkursu Informatycznego Intersieć 2009/2010. Tak, tego osławionego konkursu, w którym miałem "przyjemność" uczestniczyć, razem z dwoma kolegami z klasy. Wielkopolski finał organizowała Wyższa Szkoła Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa (której należy się pochwała, ale o tym za chwilę). Zjawiliśmy się tam rano, po rejestracji przystąpiliśmy do rozwiązywania testu (co ciekawe, z kolegami usiedliśmy w trójkę obok siebie, nikt nas nie rozdzielił - mieliśmy praktycznie możliwość komunikacji ze sobą). Zapowiadało się zwyczajnie, do czasu: po ogłoszeniu wyników udało mi się narobić niezłego zamętu. Okazało się, że w odpowiedziach wystąpiły błędy.
WSNHiD zorganizowała, tak jak rok temu, wykład i wycieczkę po szkole podczas oczekiwania na ogłoszenie wyników. Wykład, jak wykład - dla jednych interesujący, dla innych nudny. Przyczepić się można ewentualnie do oprowadzania, gdyż nie wiem, jak uczelnia z bądź co bądź wydziałem informatycznym chce przyciągnąć do siebie młodych informatyków, pokazując im same dzieła sztuki znajdujące się w jej pomieszczeniach ;)
W końcu doszło do ogłoszenia wyników. W przeciwieństwie do roku ubiegłego, od razu rozpoczęto od laureatów trzech pierwszych miejsc. Szczerze mówiąc, po zobaczeniu pytań liczyłem na bardzo wysokie pozycje, jednak nikogo od nas nie było na podium. Na czwartym miejscu też nie. Ani na piątym. I tak dalej... Cóż, to nie jest powód do "węszenia spisku", gdyż najzwyczajniej w świecie mogliśmy się pomylić, ale obudziło to moją ciekawość sprawdzenia, co poszło nie tak. W końcu nas wyczytali, na oko ok. 15 miejsca. Kiedy wszyscy zostali wyczytani, zostaliśmy poinformowani o możliwości zajrzenia w odpowiedzi i tabelę wyników.
Na początek zajrzałem w odpowiedzi. Kartka oznajmiała:
1. Które medium (kabel) posiada największą przepustowość:
A. skrętka komputerowa kategorii 6
B. kabel wielomodowy
C. kabel koncentryczny
D. kabel jednomodowy
E. skrętka komputerowa kategorii 5
F. skrętka komputerowa kategorii 4
Każdy głupi wie (...no dobra, każdy głupi z Wikipedią wie ;)), że poprawną odpowiedzią jest D - kabel światłowodowy jednomodowy, który może osiągać nawet do 40 gigabitów na sekundę. Jednak to co ujrzałem byłem w stanie skwitować tylko jednym słowem: "źle". Kartka sugerowała, że poprawną odpowiedzią jest B - kabel wielomodowy.
Zachęcony przez kolegów nieśmiało poinformowałem o tym panią Anię, zajmującą się odczytywaniem wyników i przyznawaniem nagród. Po chwili zadzwoniła do organizatorów z Rudy Śląskiej, oznajmiając, że uczestnicy zgłaszają wątpliwości co do poprawnych odpowiedzi. W między czasie zajrzałem do tabeli z wynikami - okazało się, że większość uczestników oscylowała w granicach maksymalnej ilości punktów (co nie było dziwne, patrząc na poziom pytań), przy czym kilkanaście pierwszych miejsc miało policzone 6 punktów za pierwsze zadanie, a kilkanaście następnych - 0, przy czym różnice punktowe między tymi osobami zwykle wynosiły mniej niż 6. Oznaczało to, że w przypadku, gdybym miał racje, wszystkie osoby z pierwszych miejsc spadłyby kilkanaście miejsc wyżej, a osoby z ok. 15 miejsca mogłyby zająć miejsca pierwsze.
Moje analizy przerwała pani Ania, która podała mi telefon. Wyjaśniłem szybko, o co mi chodzi, na co zostałem spytany z trochę lekceważącym tonem, czy mam na to jakiś dowód - jakąś stronę internetową, która by tak twierdziła. Jako, że byliśmy w sali wykładowej, a nie w pracowni komputerowej, poprosiłem organizatorów o dostęp do komputera, a ja w tym czasie zacząłem tłumaczyć to, co mogłem korzystając z własnej wiedzy. Otóż kabel wielomodowy - żółty, giętki, cieńki, służy do podłączenia np. serwerów między sobą i korzysta ze światła generowanego przez diodę LED. Osiąga prędkości do 10 Gbit/s i korzysta się z niego przy odległościach do ok. 400m; z kolei kabel jednomodowy jest gruby i sztywny, korzysta ze światła lasera i służy do przesyłu danych na długie dystanse - na tysiącach kilometrów pozwala uzyskać prędkość 10 Gbit/s, a na krótszych odcinkach - setkach kilometrów - nawet do 40 Gbit/s. Usłyszałem odpowiedź, że "eksperci" raczej niechętnie do tego podchodzą, gdyż kabel wielomodowy oznacza, że znajduje się w nim więcej węzłów, którymi można przesyłać dane, czyli prędkość może być zwielokrotniona. Dokładnie tak samo bym wywnioskował po nazwie, gdybym nie miał na ten temat żadnej wiedzy...
Po chwili jedyny komputer w sali został uruchomiony, razem z Adrianem, Marcinem, klausą i kilkoma innymi osobami zaczęliśmy szukać informacji na ten temat w Wikipedii. Oczywiście, po chwili znaleźliśmy potwierdzenie naszych tez.
W między czasie również odwiedził nas jeden z wykładowców na WSNHiD, który przyznał nam rację. Wątpliwości pojawiły się również w innym pytaniu:
4. APACHE jest serwerem:
A. Domeny
B. Poczty
C. ftp
D. WWW
E. Plików
F. HTTP
Fakt, standardowo Apache jest serwerem HTTP (i na kartce jako odpowiedzi poprawne są podane D i F), jednak można go bez problemu użyć do wszystkich wymienionych usług, co również potwierdził wyżej wspomniany wykładowca. W między czasie pani Anna dzielnie dyskutowała z organizatorami z Rudy Śląskiej, żądając wręcz szybkiego wyjaśnienia sprawy. Po kilkunastu (czy może kilkudziesięciu?) minutach przekazywania telefonów, dyskutowania, przekonywania (nie wiem, skąd we mnie tyle charyzmy, żeby tak twardo bronić swoich argumentów podczas kilkunastominutowej rozmowy telefonicznej - kumulowała się całe życie i teraz się ujawniła? ;)) w końcu przyznano nam rację odnośnie pytania z kablami (co do pytania z Apache niestety nie wiem, jaka była decyzja - klausa, wiesz coś?) i ogłoszono... że za 15 minut zostaniemy poinformowani, jaka zapadła w związku z tym decyzja. Pani Anna mimo wszystko nie dawała za wygraną, gdyż nagrody były rozdane, większość uczestników już dawno uciekła (a zwłaszcza ci z pierwszych miejsc, który słysząc zamieszanie na temat poprawności odpowiedzi jako pierwsi szybciutko zniknęli...) i naciskała na "ekspertów", aby jakoś wybrnęli z tej sytuacji.
Po jakimś czasie dowiedzieliśmy się, że do finału dostanie się najprawdopodobniej 6 osób - trójka uznana pierwotnie (ale błędnie) za finalistów, oraz trójka, która tymi finalistami powinna być od samego początku (wg. moich "analiz" wynika, że kolega Marcin by był w tej trójce, więc było o co walczyć ;) Z kolei nam z Adrianem zabrakło ok. 1,3 punkta, gdyż zrobiliśmy po jednym, głupim błędzie).
Na koniec pani Ania przeprosiła nas wszystkich za zaistniałą sytuację i wyraziła również swoje zdanie na ten temat - uczelnia będzie musiała poważnie zastanowić się nad dalszą współpracą z organizatorami konkursu Intersieć, albo chociaż ewentualnie renegocjować umowę tak, aby pytania zawsze były wcześniej sprawdzane przez profesorów uczelni, gdyż w takiej sytuacji, jaka zaistniała dzisiaj, przez niekompetencję "góry" w Rudzie Śląskiej, na wizerunku traci poznańska WSNHiD. Pani Annie należą się duże brawa za to, jak stanowczo domagała się wyjaśnienia sytuacji, stając w obronie nas, uczestników i walcząc o to, żebyśmy mogli chociażby domagać się wyjaśnień, za co bardzo jej dziękuję :) Na koniec jeszcze dostaliśmy jej wizytówki, aby skontaktować się z nią w razie, gdyby organizatorzy w przeciągu kilku godzin nie napisali maila z informacją, jakie kroki zostaną podjęte w związku z zaistniałą sytuacją, aby wtedy uczelnia wzięła sprawy w swoje ręce.
Podsumowując: organizatorzy dali dupy. Znowu - sytuacja z dzisiaj nie jest pierwszą - w obydwóch etapach internetowych, konkursie OPEN, jak i podczas ubiegłorocznego konkursu, w odpowiedziach znajdowały się rażące błędy, a ich reklamacja kończyła się zdawkowym "Wikipedia nie jest nieomylna". O tych błędach możecie już zresztą poczytać w komentarzach u Dominika, ja dodam tylko, że błędy w odpowiedziach były nawet w finale ogólnopolskim w Rudzie Śląskiej rok temu - pamiętam wykłócanie się o prawidłową odpowiedź, skwitowanie tego na końcu jako "błąd w druku" i pośpieszne wywieszanie nowej kartki z odpowiedziami. Pomijając już fakt, że przy niektórych pytaniach nie da się jednoznacznie określić, które odpowiedzi są poprawne, gdyż zależy to od interpretacji (Apache standardowo jest serwerem WWW, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby był też serwerem FTP; tak samo, przyjmując logikę organizatorów przy poprzednim etapie, klawiatura jest urządzeniem dotykowym, gdyż aby wcisnąć na niej przycisk należy go dotknąć...)
Ja rok temu wygrałem Intersieć. W świetle tych wszystkich wydarzeń nie jest to jakiś szczególny powód do dumy, na studia nie da mi to żadnych gwarancji - dalej muszę się przykładać do matury. No, ale laptopa mam i z niego właśnie piszę tego posta - w całej swojej niedołężności, nieudolności i niezorganizowaniu muszę im przyznać jedno - model wybrali odpowiedni, gdyż Debian na nim śmiga bez żadnych problemów ;)
PS. Obecnie czekamy na maile od organizatorów. Może się okazać, że faktycznie będziemy musieli dzwonić do WSNHiD, aby załatwili tą sprawę z organizatorami do końca. Ja również wysłałem do nich maila z żądaniem wysłania wszystkim uczestnikom poprawionej tabeli z wynikami. W miarę jak sprawa będzie się rozwijać, postaram się uzupełniać zawarte tu informacje.
PS2. Jak ja lubię siać zamęt :D
Jabber: Rozłączony

17:41:45
Ach, zapomniałem dodać - o tym, że w przypadku jednakowej ilości punktów liczy się czas, w którym odpowiedzi zostały zgłoszone, dowiedziałem się już po ogłoszeniu wyników. Gdybym został o tym poinformowany wcześniej, na pewno nie siedziałbym jeszcze 10 minut po skończeniu odpowiadania ale przed wysłaniem odpowiedzi, czytając wszystko po kilka razy w celu upewnienia się... A siedziałbym dłużej, gdyby Adrian już nie skończył wcześniej, gdyż po prostu nie zdawałem sobie sprawy z tego, że czas też będzie mieć znaczenie.